DWORZEC MUZEUM – NIEZWYKŁA PROMOCJA DLA POZNANIA

WYWIAD Z JERZYM WITCZAKIEM WIELKOPOLSKIM WOJEWÓDZKIM INSPEKTOREM NADZORU BUDOWLANEGO

 
Inspektor Jerzy Witczak

Panie Inspektorze, parę łat temu na jednym ze spotkań z członkami Izby mówił pan o potrzebie rewitalizacji Dworca Letniego PKP w Poznaniu. Pański pomysł został zrealizowany i 30 sierpnia 2011 r. Dworzec oddano użytku po gruntownym remoncie. Proszę powiedzieć, jaka była pańska rola w tym przedsięwzięciu?

Gruntowny remont tego pięknego obiektu nastąpił w wyniku mojej decyzji nr WIK 7144/A-34/7143-25/K/06 z dn.7.12.2006. Podstawę wydania decyzji stanowił art.66 ust.1 p-kt1 i 3 ustawy Prawo budowlane. Niemniej nie ukrywam, iż nie bez znaczenia był mój sentyment do zabytkowych budowli.

Czy to, co zrobiono, kończy pana zdaniem temat Dworca Letniego, czy też może potrzebne są dalsze działania? Jeśli dobrze się domyślam, to ma pan pomysł, jak wykorzystać potencjał tkwiący w tym Dworcu.

Wydając decyzje w odniesieniu do tego obiektu niezależnie od jej urzędowego charakteru i poza służbowym działaniem dałem się ponieść pewnym wizjom, które jednak nie przekładają się na możliwości ustawy Prawo budowlane i nie jestem pewien czy na możliwości inwestora, jestem jednak pewien, że z ekonomicznego punktu widzenia, realizacja tej wizji była by realna. Uważam, iż Dworzec Letni można włączyć do bardzo ciekawej koncepcji jego użytkowania tj. czynnego muzeum, oczywiście po pewnym dalszym ubogaceniu jego architektury historycznej. Podstawę winna stanowić jego historyczna elitarność funkcjonowania (letni dworzec cesarski) uzupełniona wieloma akcesoriami muzealnymi z historii kolejnictwa. Elitarność dałaby się podtrzymać w wersji współczesnej poprzez obsługę jedynie pociągów expressowych. Pamiętając dawnych ,,bagażowych” z mosiężnymi blachami na służbowych czapkach, wózki z kanapkami, roznosicieli prasy, zawiadowców oraz wiele akcesoriów z bardzo sympatycznej i bogatej historii kolei, to wypełniając nimi obiekt dworca letniego jestem pewien, że klimat dawnej kolei jest możliwy do odtworzenia.

A wracając do pierwotnej nazwy Dworca Letniego – Dworzec Cesarski, czy nie uważa Pan, że można byłoby fakt, iż był to prywatny dworzec cesarza Wilhelma II, wykorzystać do promocji zarówno jego samego, jak i też Poznania?

Trafia pan w sedno moich wizji. Ponieważ właśniehistoryczna elitarność cesarskiego dworca letniego dałaby się zachować poprzez wyłączność obsługi najbardziej luksusowych pociągów ekspresowych, klimatu muzealnych akcesoriów kolei oraz poprzez niewielkie wzbogacenie historycznej architektury tego obiektu. Uruchomienie takiego czynnego dworca – muzeumstanowiłoby ciekawe novum niezwykle promocyjne dla miasta i wyróżniające się w skali kraju.

A jak pan ocenia cały kompleks tj. dziewiętnastowieczny Dworzec Główny, budynek Dworca Zachodniego i Dworca Letniego oraz Nowy Dworzec otwarty 29 maja 2012? W szczególności pod kątem utworzenia w Poznaniu zintegrowanego centrum komunikacyjnego?

Nie czuję się w tym temacie predysponowany do wypowiedzi. Jednak nie ukrywam, że nie podobają mi się pewne rozwiązania logistyczne w zakresie funkcjonowania tego centrum komunikacyjnego np: oddalenie peronu IV i V od głównego obiektu dworca i sposób rozwiązania połączenia z nim. Ograniczenie schodów ruchomych do jednego kierunku biegów. Niewykorzystana przestrzeń między budynkiem nowego dworca - galerii  a mostem dworcowym. Na całej długości nowego budynku dworca - galerii (z wyjątkiem kładki wejściowej)między mostem dworcowyma dworcempozostaje wolna przestrzeń, która zabudowana mogłaby stanowić dużą zatoczkę zajazdowąbardzo poprawiającą dostępność do dworca na poziomie mostu dworcowego.

W listopadzie 2012 roku prasa donosiła „Estakada katowicka jest w katastrofalnym stanie technicznym. Co kilka miesięcy inspektorat budowlany przedłuża jej żywot, ale w końcu zamknie ją na dobre. Urzędnicy jakby w ogóle się tym nie przejmowali i pieniądze na remont wiaduktu zarezerwowali dopiero w budżecie na 2017 rok!” Jak wygląda ten problem dziś?

Przedłużenie użytkowania estakady katowickiej po uzyskaniu przez nadzór budowlany ekspertyzy pana prof. Flagi z Politechniki Krakowskiej jest działaniem bardzo doraźnym. Zupełnie realnym jest, iż jest to ostateczna prolongata użytkowania estakady. Zależne jest to od wielkości zniszczeń, jakie cały czas następują w wyniku intensywnej korozji betonu i zbrojenia. Wprowadzone środki wspomagające użytkowanie obiektu poprzez zawężenie jezdni, ograniczenie nośności i zwiększanie sukcesywne ilości podpór to jedynie działania doraźne. Obiekt jest pod monitoringiem służb nadzoru budowlanego, jednak należy mieć świadomość, iż jedynie przystąpienie do generalnego remontu a właściwie do budowy nowego obiektu, rozwiązuje ten niezwykle pilny problem miasta.

Rzeka Warta mogłaby mieć zdecydowanie większy wpływ na rozwój Poznania. Jest nawet takie hasło „Przywróćmy Wartę Poznaniowi”. Jaką należy przyjąć – nazwijmy to umownie – strategię przywracania Warty Poznaniowi? Co trzeba zrobić, aby wykorzystać potencjał rzeki dla rozwoju Poznania?

Zagadnienie rzeki Warty w Poznaniu jest mi szczególnie bliskie z powodu swej zawodowejspecjalności. Obserwuję wszystkie wypowiedzi i publikacje na ten temat a także co roku sprawdzam od strony wody postęp zniszczeń licznych umocnień rzeki na terenie miasta Poznania. Prawidłowe zagospodarowania obrzeży rzeki Warty w Poznaniu niewątpliwie miało by znaczny wpływ na rozwój miasta. Potwierdza to przykład oddanych ostatnio do użytkowania pięknych bulwarów nad Wartą w Koninie. Wykonania dobrej zabudowy Rzeki Warty w Poznaniu na pewno przyniosłoby wielokrotnie większe korzyści. Oglądając z kolegami z branży hydrotechnicznej dotychczasowe koncepcje zagospodarowania obrzeża Warty w Poznaniu, także te autorów zagranicznych, mamy poważne obawy co do ich realności. Obiekcje te spowodowane są tym, iż w koncepcjach tych uwidacznia się bardzo słabe rozeznanie hydrologiczne rzeki Warty. Osobiście jestem zdania, że dalece bardziej doskonałym byłoby wykonanie projektu zagospodarowania tego rejonu przez specjalistów krajowych. Dla przykładu w Poznaniu dysponujemy dwoma biurami projektowymi z zakresu gospodarki wodnej o dużym wieloletnim doświadczeniu. Znajomość istniejących uwarunkowań architektonicznych, historycznych a przede wszystkim hydrologiczno-hydrotechnicznych daje pewne gwarancje prawidłowości realnych a nie wizjonerskich rozwiązań. Myślę, że plan zagospodarowania przestrzennego obrzeża Warty w Poznaniu ujmujący ww. uwarunkowania, a przede wszystkim wykonany pragmatycznie tj. w sposób umożliwiający jego realizację w kilku kolejnych etapach, mógłby przyczynić się do realności jego wykonania.

Dziękuję.

winb.poznan.bip-i.pl 

Rozmawiał ZAK